Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny
Strona główna · Noclegi · Artykuły · Wydarzenia · Fotogaleria · Do pobrania · Linki · ForumMaj 28 2017
Menu
Strona główna
Karpaty Wschodnie
Informacje praktyczne
Artykuły
Wydarzenia
Fotogaleria
Do pobrania
Linki
Forum
Kontakt
Szukaj
Ostatnie Artykuły
Karpaty Wschodnie Ja...
Album fotograficzny ...
Geologiczna podróż p...
Konserwacja szlaków ...
Mapa Czarnohora dla ...
Użański Park Narodow...
Szlaki turystyczne w...
Użański Park Narodowy
Huculska Izba Muzeal...
Czarnohora i Karpaty...
Akcja Świdowiec
III Karpacka Biesiad...
Ankieta
Czy popierasz inicjatywę znakowania szlaków w ukraińskich Karpatach?

Tak

Nie

Nie mam zdania

Losowe zdjęcie
Płaj
Płaj
Połonina Borżawa
Ratownictwo
Ratownictwo
Pogoda w Czarnohorze
Szlaki
Facebook
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny > Karpaty Wschodnie > Zlot miłośników Karpat Wschodnich.
    
 Nazwa Użytkownika Zapamiętaj
 Hasło  
Zobacz Temat
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny | Karpaty Wschodnie | Zlot miłośników Karpat Wschodnich.
Strona 3 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
fosa
Użytkownik

Postów: 14
Miejscowość: dolina sanu
Data rejestracji: 01.07.09
Dodane dnia 08-12-2009 14:13
BasiaZ źle odbierasz moją wypowiedź. Nie twierdzę, w przeciwieństwie, że moja racja jest słuszna. Chce tylko pokazać, że ingerencja w góry to nie tylko znakowanie szlaków, ale również ingerencja wskutek bezmyślnego wyrębu czy wjazdu pojazdami jak na załączonych linkach to powinno budzić nasz opór!!!

Twierdzisz, że Twoja turystyka jest umiarkowana i zgodna z naturą, ale teraz pomyśl, że takich ludzi jak Ty, którzy oprowadzają malutkie wycieczki jest 1000 i pomnożyć to razy dziesięciu uczestników daje ogromną ilość. Więc również sami nie stwarzamy ochrony dzikim zakątkom gór!!!

Mówiąc o reklamie w Internecie tym samym znakujesz innym drogę w owe góry, bo wiedzą, że mogą mieć dach nad głową, ładny kibelek itp. itd. Zaprzeczasz temu co mówisz o znakowaniu szlaków.

Powtarzam jeszcze raz, aby przeciwdziałać utonięciu statku, a nie ratować jego skarby r11; co jest równie ważne.

BasiaZ podaj przykłady w jaki sposób edukujecie ekologicznie? I masz pewność, że osobą którą przeszkolisz na kursie powracając w góry ich nie zaśmieci ze swoimi kompanami?

Wszystkim nam wydaje się, że mamy rację ale jest to tylko z perspektywy naszego rozumu, który stwarza niestety ograniczenia.

Edytowane przez fosa dnia 08-12-2009 14:14
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 08-12-2009 14:21
fosa napisał/a:

BasiaZ podaj przykłady w jaki sposób edukujecie ekologicznie? I masz pewność, że osobą którą przeszkolisz na kursie powracając w góry ich nie zaśmieci ze swoimi kompanami?


Teraz bardzo szybko, bo zaraz muszę wyjść, na resztę odpowiem wieczorem.

Akurat piszę poradnik dla młodzieży szkolnej dotyczący uprawiania turystyki kwalifikowanej (ma być wydany przez "Kraj" na zamówienie Min. Edukacji).
Cały rozdział poświęcony jest ekologii "korzystania z gór".

Oczywiście nie mam żadnej pewności czy ktoś po przeczytaniu nie pójdzie i natychmiast w górach nie naśmieci, ale robię co mogę.

;-)

B.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 08-12-2009 14:23
orsini napisał/a:
BasiaZ napisał/a:
Szlaki - jako 9 lub 10 element w tej układance.
.


Słusznie!!!
Dlaczego więc wzbudzają one tyle emocji i kontrowersji?


Myślę, że dlatego że są naszą ingerencją we wnętrze gór, a nie w ich podnóże.

B.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
orsini
Użytkownik

Postów: 44
Data rejestracji: 19.11.08
Dodane dnia 08-12-2009 15:16
fosa napisał/a:
I masz pewność, że osobą którą przeszkolisz na kursie powracając w góry ich nie zaśmieci ze swoimi kompanami?
.

Albo jak ten pan co to Łuk Karpat przeszedł w pierwszej wyprawie zdaje się , a potem sobie ognisko z szałasów robił, bo to przecież tylko 3 deski były...


Są modlitwy jak ptaki niewidome
Które bezkres celu przeraża
Są twarze pozornie znajome
I zdarzenia,w których się zdarzasz
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 08-12-2009 19:25
mk137 napisał/a:
Z drugiej strony my możemy tylko podpowiadać Ukraińcom a nie narzucać swoje zdanie (jak już było napisane "akcje znakarskie" ze strony czeskiej czy polskiej opierają się tylko na pomocy).

Słusznie, dlaczego więc nie podpowiedzieć o nieprzesadzaniu ze znakowaniem i nie zaproponować pozostawienie Gorganów bez szlaków?

mk137 napisał/a:
Dlatego nie na miejscu są zdania, że nie można znakować szlaków bo są one nasze i tylko my wielcy "miłośnicy gór" możemy po nich chodzić.

Nawet ironizując nie należy mijać się z prawdą, wmawiasz nam lubiącym chodzić bez szlaków coś bez sensu, spróbuj czytać uważnie, Góry są dla wszystkich, dla chodzących po szlakach, bez szlaków, dla narciarzy też. Problem tylko z tymi co je chcą zawłaszczyć bo po prostu nie wiedzą co to kompromis.

mk137 napisał/a:
Nie da się całkowicie zamknąć przed wszystkimi Karpat Ukraińskich, ale powtarzam to nie są nasze góry. Jednostronny rozwój nigdy nie będzie dobry.

Gdzieś Ty wyczytał że chcemy zamykać Karpaty dla wszystkich?smileysmileysmiley Brak Ci argumentów więc musisz nam wmawiać coś czego nikt nie postulował?

mk137 napisał/a:
Mam nadzieje, że mimo tegorocznych "problemów" akcje znakowania szlaków czy różnego rodzaju pomoc będzie kontynuowana i jak najwięcej organizacji będzie miało coś do powiedzenia

Na pewno akcja znakowania będzie kontynuowana i jak najwięcej organizacji będzie miało coś do powiedzenia jeśli tylko Was popierają.

Podkreślam, od Alp począwszy, poprzez Sudety, Karpaty (polskie, słowackie, rumuńskie, ukraińskie i dalej) wszędzie w tych górach jest od cholery znakowanych szlaków. My postulujemy tylko;
Nie przesadzać z ilością tworzonych szlaków a przede wszystkim zostawić kawalątek Ukraińskich Karpat (Gorgany) bez oznakowania
Naprawdę musicie wszystko zapaćkać?

mk137 napisał/a:
Ale co ja będę wyskakiwać z ochrona przyrody, jak argumenty, że szlak może uratować komuś życie, czy poprawić jakość życia mieszkańców nie pomagają???

Ty po prostu musisz, masz misję oznakowania wszystkiego, Myślisz że jak wyznaczysz szlak to już cała wioska albo i więcej po pewnym czasie będzie bogata?
Chyba popełnię samobójstwo idąc dróżką nieoznakowaną, pominę szlaki chociaż mogą mi uratować życie.
Mk137, co byś nie zrobił, góry nigdy nie będzie w 100% bezpieczne. Myślisz że rozdeptany śliski szlak jest bezpieczny?smiley:smileysmiley
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 08-12-2009 19:26
da napisał/a:
.. Dlaczego 'buba' nie zniosla telewizora, z ktorym rpbila sobie zdjecie w 'dzikich' gorach? Dlaczego, gdy padl jej samochod, bez wyrzutow sumienia przyjela ofiarowana pomoc miejscowych? Jak myslicie ile ja to kosztowalo? .



czemu mialam znosic telewizor? widac nie tylko mnie on w tym miejscu cieszyl smiley
http://picasaweb.google.com.ua/ryshtun/ResidenceEvilOvo#5339739323726327010
ze to smiec? musialabym zabrac ciezarowke aby wywiesc z borzawy resztki gasienic pojazdowych, blache falista itp.. i moze rury z krasnej tez smiley
http://picasaweb.google.com/koza.zza.plota/200906_UA_Polonina_Krasna#5347481666621947682

jakos przyzwyczailam sie do takiego postindustrialnego krajobrazu ukrainskich gor i akurat mnie on odpowiada...

a samochod? to nie tak "ze bez wyrzutow sumienia przyjelam ofiarowana pomoc". Sama tej pomocy szukalam, w miejscu w ktorym sie takiej pomocy szuka.. i nietrudno bylo znalezc bo miejscowym tez auta sie psuja..

ile mnie to kosztowalo? nikt zgadywac nie chce , wiec ja odpowiem- 800 UAH. Nie wiem czy to duzo czy malo, ale zadna suma nie byla zbyt duza w tym momencie.. zwykle ukrainscy mechanicy nie brali od nas kasy za dokrecanie wezyka od chlodnicy, zastapienie dziurawego tlumika kawalkiem butli po gazie (to akurat za flaszke wodki). Ale to byla zbyt duza sprawa by "na piekne oczy" zbierac silnik rozwloczony na przestrzeni 20m, jezdzic dwukrotnie do IF , placic spawaczowi, szukac koniecznych czesci po kilku wsiach.. i to w niedziele rano..

raczej zaden polski mechanik nie podjalby sie naprawy auta w takim stanie i bez mozliwosci sprowadzania czesci.. ale czy to zle ze na ukrainie jest tak? to goscinnosc i chec do pomocy jest czyms co powinnismy zwalczac i dazyc aby zaniknela?

da napisał/a:
Ubolewam, ze wiekszosc z nas nadal nastawiona jest na branie pelnymi grasciami wszystkiego co tylko ukrainskie gory moga nam podarowac. Np. biwaki nad niesamowitymi jeziorami, ogniska z kosodrzewiny, bezplatny nocleg u miejscowej ludnosci, itd. ....


a co w tym zlego? czy mozliwosc biwaku w pieknych miejscach czy goscinnosc ludzi to cos zlego? czy lepiej zeby wszedzie bylo jak w zakopanym gdzie nawet za przymierzenie czapki na straganie czy poglaskanie konia przez dziecko trzeba placic? powinnismy dazyc zeby wszytsko bylo na sprzedaz?

dla mnie to cos pieknego jak w zamian za nocleg zamiast odliczonego scisle pliku banknotow moge podarowac gospodarzom swoja mape,polar czy pomoc babci skopac ogrodek albo zwiesc siano.. nie patrzac po ktorej stronie jest "zysk" czy "strata". Bo z tym bywalo roznie..

Edytowane przez buba dnia 08-12-2009 19:36
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 08-12-2009 19:44
fosa napisał/a:
znakowanie szlaków umożliwia innym również doświadczenie ducha gór. Nie bądźmy egoistami i dajmy innym również prawo do tego przeżycia. .


zwolennicy szlakow maja do doswiadczania ducha gor od swieradowa zdroju po wolosate.. rozniste gory , cale pociachane siecia szlakow wszystkich kolorow teczy..do wyboru do koloru...

czy wszytskie gory musza byc takie same, na to samo kopyto?

juz pisalam.. nie mowie ze cale ukrainskie gory powinny na zawsze zostac bez jednego szlaku.. niechby w niektorych pasmach szlaki byly, w innych nie.. zeby kazdy mial wybor, jak tego ducha gor chce doswiadczac..

ale wy nie chcecie brac tego pod uwage- zeby sie dogadac, "tu znakujemy a tu zostawmy na dziko"... ale tego nie ma- tylko znakowac wszedzie i ile sie da..

nie badzmy egoistami i zostawmy innym prawo i mozliwosc przezycia wedrowki choc kawalkiem nieznakowanych gor..

mowicie o egoizmie, a akcje znakowania robicie tylko pod wlasny gust , nie liczac sie ze zdaniem przeciwnikow.. a jak widac oni sa.. bo jakby nie bylo, to by nie bylo tego watku na forum... to nie jest egoizm????????

orsini napisał/a:
Znaczy co?jak nie umiem to mam sobie wynając przewodnika i jechać na wyjazd komercyjny z takim co potrafi?I to już będzie ok?


kazdy powinien znalezc cos na miare swoich mozliwosci.. ja np. nie mam ani zbyt dobrej orientacji w terenie i zero kondycji.. wiec sie nie pcham sama w nadziksze zakatki gorganow tylko chodze poloninkami i wioskami.. z duzym zapasem jedzenia i wody na wypadek zabladzenia..

trzeba tylko potrafic realnie ocenic swoje mozliwosci i miec troche pokory wzgledem gor..

kazdy moze znalezc cios dla siebie.. narazie...


TP napisał/a:


Podkreślam, od Alp począwszy, poprzez Sudety, Karpaty (polskie, słowackie, rumuńskie, ukraińskie i dalej) wszędzie w tych górach jest od cholery znakowanych szlaków. My postulujemy tylko;
Nie przesadzać z ilością tworzonych szlaków a przede wszystkim zostawić kawalątek Ukraińskich Karpat (Gorgany) bez oznakowania
Naprawdę musicie wszystko zapaćkać?



no wlasnie.. kiedy powiecie sobie "dosc"?? jak juz nak bedzie na kazdym drzewie?

Edytowane przez buba dnia 08-12-2009 19:57
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 08-12-2009 20:09
orsini napisał/a:
. , w Ust Czornej nawet chodniczki się pojawiły, ba-kramik z pamiątkami jest!
Czy to źle?
Zależy znowu-dla kogo.


a za chodniczkami i kramikiem moze sie pojawia budki z hot-dogami, ciupagi z napisem "ust czorna", kasa z biletami na zdjecie z lisorubem, zaprzegi konne jak nad morskim okiem ktore beda wwozic turystow w gorskie doliny, pluskanie w rzece na zagospodarowanej plazy tez oczywiscie nie za darmo, bedzie sie mozna przejsc deptakiem przy ktorym beda nam proponowac narysowanie karykatury, zostawic samochod na jednym z wielu parkingow, zjesc pizze w jednej z wielu eleganckich knajp, na szczytach walna platformy widokowe i barierki za ktore nie wolno wychodzic.. a i pewnie niejeden miejscowy wpadnie na to aby zalozyc wypozyczalnie quadow, motorow.. albo jakis np. "małpi gaj"-- bardzo dochodowy interes, moze jak "nowi ruscy" sie dowiedza ze takie atrakcje w ust czornej to nie tylko do jałty na wakacje przyjada..

do tego dazymy i na to sie cieszymy? mowie "my" bo my tu rozmawiajacy to glownie turysci..

nie latwiej pojechac do zakopanego? cieszyc sie tym - my juz to mamy! skoro tacy z nas altruisci- czemu nie jezdzimy tam? mozna jechac i cieszyc sie z goralami ze tak wspaniale sie ciagnie dutki z turystow, dorabiaja sie i maja coraz wspanialsze pomysly na "zrownowazony rozwoj". W ramach altruizmu mozna sie dac troche "oskubac" - miejscowi beda przeszczesliwi! oni juz sa wyuczeni ze nie ma czegos takiego jak czlowiek- jest tylko portfel...

blizej, mozna szybko dojechac i radowac sie do woli..

Edytowane przez buba dnia 08-12-2009 20:12
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 08-12-2009 20:18
fosa napisał/a:
BasiaZ źle odbierasz moją wypowiedź. Nie twierdzę, w przeciwieństwie, że moja racja jest słuszna. Chce tylko pokazać, że ingerencja w góry to nie tylko znakowanie szlaków, ale również ingerencja wskutek bezmyślnego wyrębu czy wjazdu pojazdami jak na załączonych linkach to powinno budzić nasz opór!!!


Doskonale wiem że wyrąb lasów czy wjazd pojazdami jest ingerencją znacznie większą.
Ale w tym miejscu dyskutujemy nie z ukraińskimi drwalami ani też offroadowcami tylko z kolegami którzy te szlaki malują.

fosa napisał/a:
Twierdzisz, że Twoja turystyka jest umiarkowana i zgodna z naturą, ale teraz pomyśl, że takich ludzi jak Ty, którzy oprowadzają malutkie wycieczki jest 1000 i pomnożyć to razy dziesięciu uczestników daje ogromną ilość. Więc również sami nie stwarzamy ochrony dzikim zakątkom gór!!!


Podam taki przykład dotyczący Tatr.

Jak zapewne niektórym wiadomo od około 3 lub 4 lat w Tatrach można się wspinać nie posiadając karty taternika, ponieważ ten dokument został zlikwidowany.
Wystarczy idąc na wspinaczkę mieć "odpowiednie wyposażenie", a filanc się nie przyczepi (no i poruszać się w określonym rejonie dozwolonym do wspinaczki).
W otoczeniu Hali Gąsienicowej jest kilkanaście dróg w skali taternickiej I-II nieznacznie trudniejszych od znakowanej Orlej Perci. Zapewne bardziej sprawne osoby byłyby niektóre z nich w stanie przejść bez asekuracji.

No i co ?

Na Orlej Perci, która jest znakowana tłok jak nie przymierzając na Krupówkach, a na łatwych taternickich trasach na które wspinanie jest dozwolone również każdemu - 2-3 zespoły na dzień.
No bo tu są znaki a tu ich nie ma.

Mam wrażenie ze w świadomości niektórych ludzi w górach istnieją tylko trasy znakowane.

fosa napisał/a:
Mówiąc o reklamie w Internecie tym samym znakujesz innym drogę w owe góry, bo wiedzą, że mogą mieć dach nad głową, ładny kibelek itp. itd. Zaprzeczasz temu co mówisz o znakowaniu szlaków.


Kwatera i kibelek istnieją u podnóża gór, a to co innego. Podałam przykład Żabiego.
No ciekawe kto z Was Szanowni Dyskutanci był na Pisanym Kamieniu - 3 godz. drogi od Jasieniowa Górnego, przepiękna trasa a żaden szlak nie prowadzi, a kto był na Synyciach ? albo na Skupowej ? (może niepotrzebnie o tym piszę bo jeszcze ktoś i tam wyznakuje szlak smiley )

Ja lubię tam właśnie jeździć bo na dole są dość wygodne kwatery, a w górach spotykam tylko miejscowych przy koszeniu siana.

fosa napisał/a:
BasiaZ podaj przykłady w jaki sposób edukujecie ekologicznie? I masz pewność, że osobą którą przeszkolisz na kursie powracając w góry ich nie zaśmieci ze swoimi kompanami?


Nie lubię się specjalnie chwalić.

Wybierając się gdzieś z jakąkolwiek grupą i nocując w szałasie zbieramy z szałasu nie tylko swoje śmieci, zdarzało się już że w 7-8 osobowej grupie każdy znosił na dół pełną reklamówkę.

Moje koło ( SKPG "Harnasie" ) od kilku lat opiekuje się i remontuje co roku szałas w Beskidzie Żywieckim na Mędralowej, również przy okazji każdej bytności znosimy stamtąd śmieci (bo różni ludzie tam nocują).

O upominaniu zwykłych turystów na drodze do Morskiego Oka nie wspominam.

Ja doskonale wiem że mogę kogoś upomnieć a ten wyrzuci plastikową butelkę PET w krzaki za moimi plecami, no ale sorry, na to już nie mam wpływu.
Myślę ze należy zaczynać od młodzieży szkolnej, bo do nich to najlepiej trafia.

Nie zastanawia Was szanowni znakarze to ze może zaistnieć taka prosta prawidłowość :

więcej szlaków -> więcej ludzi w górach -> więcej śmieci w górach

Pozdrowienia

Basia

Edytowane przez BasiaZ dnia 08-12-2009 20:20
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
orsini
Użytkownik

Postów: 44
Data rejestracji: 19.11.08
Dodane dnia 08-12-2009 20:31
No widzisz Buba-czy lepiej, żeby oni w tej Ust Czornej żyli jak w skansenie czy żeby sobie zrobili lunapark?Dla nas lepszy skansen, ale czy dla nich nie lepszy lunapark z noworuskimi nawet i tarasikami widokowymi na Krasnej i z dutkami w kieszeni, z nowymi autami, nowymi domami,nowymi drogami?
Tak jak pisałam każdy w tej dyskusji jest egoistą-każdy!
Bo każdy chce swojego dobra, tego co on/ona uważa, za dobre.


Są modlitwy jak ptaki niewidome
Które bezkres celu przeraża
Są twarze pozornie znajome
I zdarzenia,w których się zdarzasz

Edytowane przez orsini dnia 08-12-2009 20:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
machoney
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Miejscowość: Krosno
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 08-12-2009 20:49
Orsini ja nigdy nie nazwałem znakarzów onanistami, dorobiono do tego otoczkę w Zawadce gdzie być akurat nie mogłem...

Generalnie to zgadzam się w wielu kwestiach z Basią ale dziś nie mam czasu za bardzo się rozpisywać...

Ale raz:

mk137 napisał/a:
Ale jakby w Bieszczadach zawczasu wprowadzić jasne przepisy chociażby co do warunków zabudowy może nie stały by się tak zagospodarowane.

Twoi idole - znakarze smiley powołują się na historię więc i Ty trochę poczytaj... szczególnie o zabudowie sprzed wysiedleń... no chyba że wracamy do czasów kiedy Bieszczady były niezasiedlone smiley

Miłej Nocki !!!


1371410 www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 08-12-2009 21:57
Prosze Was, Moi Drodzy, trzymajmy sie w naszej dyskusji tematu:
- rozmawiamy o istniejacych szlakach turystycznych w ukrainskich Karpatach Wschodnich (nie o Bieszczadach Zachodnich, ani o Tatrach czy Alpach);
- przypominam, ze znaki juz w Gorganach sa (tak one wygladaly we wrzesniu: http://www.stezhky.org.ua/Schema_marshrutiv/schema_marshrutiv_karpatski_stezhky.jpg);
- o ile sie zdazylem zorientowac, wsrod dyskutantow nie ma decydentow odnosnie ukrainskich szlakow i w zwiazku z powyzszym nie ma sensu zwracac sie do nich personalnie (np. per 'Wy').

Nie dajmy sie poniesc emocjom, bo dyskusja straci sens. Juz tak przeciez bylo na forum w czasie dyskusji 'Kolejne znakowanie szlakow', w ktorej...
machoney napisał/a:
(...) ja tu rzadko zaglądam, ale jak widzę onanizowanie się nad kolejnym uzdrowieniem gór Ukrainy, to chciałem zabrać głos...


Edytowane przez da dnia 08-12-2009 22:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 08-12-2009 22:09
da napisał/a:

Nie dajmy sie poniesc emocjom, bo dyskusja straci sens. Juz tak przeciez bylo na forum w czasie dyskusji 'Kolejne znakowanie szlakow', w ktorej...
machoney napisał/a:
(...) ja tu rzadko zaglądam, ale jak widzę onanizowanie się nad kolejnym uzdrowieniem gór Ukrainy, to chciałem zabrać głos...


dobreeeee!!!! smiley
a ja jeszcze z machoneyem zadnego piwa nie wypilam! smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
machoney
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Miejscowość: Krosno
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 08-12-2009 23:06
Darku zrobiłeś to ewidentnie celowo... i mój jeden cytat stanie symbolem... brak słów... najlepiej uciec od meritum... zegnajcie forumowicze ale wobec takiego traktowania to mój ostatni post...




Edytowane przez machoney dnia 08-12-2009 23:08
1371410 www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Andrzej
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 46
Miejscowość: podkarpacie
Data rejestracji: 04.07.07
Dodane dnia 08-12-2009 23:36
Panie Dariuszu...

da napisał/a:
Prosze Was, Moi Drodzy, trzymajmy sie w naszej dyskusji tematu:
- rozmawiamy o istniejacych szlakach turystycznych w ukrainskich Karpatach Wschodnich (nie o Bieszczadach Zachodnich, ani o Tatrach czy Alpach);

rozumiem, że upominasz też siebie smiley sam podałeś przykład dotyczący Alp

da napisał/a:
- przypominam, ze znaki juz w Gorganach sa (tak one wygladaly we wrzesniu: http://www.stezhky.org.ua/Schema_marshrutiv/schema_marshrutiv_karpatski_stezhky.jpg);

odbieram to jako "ludzie ta dyskusja znakować czy nie znakować jest już bezprzedmiotowa - musztarda po obiedzie, podziwiajcie mapę, możecie co najwyżej podpowiedzieć gdzie by jeszcze poprowadzić szlak"

da napisał/a:
- o ile sie zdazylem zorientowac, wsrod dyskutantow nie ma decydentow odnosnie ukrainskich szlakow i w zwiazku z powyzszym nie ma sensu zwracac sie do nich personalnie (np. per 'Wy'smiley.

odbieram to jako "cokolwiek tu zostanie powiedziane i tak to nie ma znaczenia bo decyduje kto inny a oni się nie interesują dyskusją"

da napisał/a:
Nie dajmy sie poniesc emocjom, bo dyskusja straci sens.

Dyskusja bez emocji traci sens.

Przepraszam za możliwe nadinterpretacje ale nie mogłem się powstrzymać smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
orsini
Użytkownik

Postów: 44
Data rejestracji: 19.11.08
Dodane dnia 09-12-2009 07:16
da napisał/a:
Prosze Was, Moi Drodzy, trzymajmy sie w naszej dyskusji tematu:
- rozmawiamy o istniejacych szlakach turystycznych w ukrainskich Karpatach Wschodnich (nie o Bieszczadach Zachodnich, ani o Tatrach czy Alpach);
...
[/quote]

Pozwolę się nie zgodzić.
Dyskutujemy o znakowaniu szlaków w ukraińskich Karpatach i owszem, ale również o ich przyszłości. A wspominane inne pasma górskie pokazują nam przyszłość, że tak też i tam będzie, więc jestem jak najbardziej za przywoływaniem innych górek. Zwłaszcza , że w tych innych górkach ciągle się powoływano i powołują na ten magiczny zrównoważony rozwój ruchu turystycznego...
Tu nie ma prostej odpowiedzi-zawsze ktoś będzie "poszkodowany"
Choć ja uważam, że te góry i tak się zmienią i tak, ze znakami czy bez-to nieuniknione jest.Zresztą-kto z nas chciałby żyć w takim skansenie?
Fajnie jest pojechać na tydzień-dwa, porobić zdjęcia, z których się inni będą dziwić, że tak blisko jest taki folklor i wrócić do cywilizacji-do samochodu, do internetu, do bieżącej wody, do sklepów, do kin, teatrów itd.
Czy myślicie, że ktokolwiek z nich chciałby tak żyć jak teraz żyje jeśli tylko miałby wybór?


Są modlitwy jak ptaki niewidome
Które bezkres celu przeraża
Są twarze pozornie znajome
I zdarzenia,w których się zdarzasz
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 09-12-2009 09:46
To ja przepraszam. Faktycznie macie racje z tymi innymi gorkami. Ale przyklad z Karpat Wschodnich by sie tutaj bez watpienia przydal. Nie ukrywam, ze usiluje od wczoraj umiescic gdzies zdjecia z dramatycznego wypadku w rejonie Grofy. Jak tylko sie to powiedzie, to zalacze do kolejnego postu.

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za moje nadinterpretacje
da.

PS. Z tego co mi wiadomo, to nie planuje sie zadnych dodatkowych szlakow, oprocz tych ktore przedstawia mapka.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
fosa
Użytkownik

Postów: 14
Miejscowość: dolina sanu
Data rejestracji: 01.07.09
Dodane dnia 09-12-2009 10:24
Dla jasności chcę powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem znakowania gór szlakami (a jak widzę tak zostałem odebrany), dla mnie szlaki są zbędne a nawet mnie rażą. Zawsze chodziłem swoimi ścieżkami i tak pewno pozostanie pomimo sprzeciwu z różnych stron.

Mam jednak świadomość tego, że proces znakowania jest jednak jak lawa wypływająca z wulkanu nie do powstrzymania w swym całościowym biegu. Możemy się sprzeciwiać dyskutując, zamazywać znaczki, łamać słupki itp. Jednak świadczy to tylko o naszym wandalizmie, choć przez niektórych Ci co znaczą również są wandalami. Samego procesu jednak nie powstrzymamy.

Podobnie jak ze zbieraniem śmieci w górach, możemy wynosić je workami ale jeśli śmiecący turyści nie mają świadomości by ich tam nie zostawiać to nasza praca jest syzyfowa!!!smiley

Nasuwa się pytanie, skoro Karpaty Ukraińskie w większości odwiedzają tacy ludzie jak my to czyje są te wszystkie śmieci spotykane w bardziej znanych miejscach biwakowych czy na bardziej uczęszczanych ścieżkach? I nie dam sobie wmówić, że puszka po turystycznej czy pasztecie podlaskim jest pozostałością po ukraińskich turystach!!!smiley

Nie jestem również ich ślepym przeciwnikiem (znakowania szlaków). Staram się dostrzec jasno dobre i złe strony jednej i drugiej opcji. Minus, jeden z wielu, nie oznakowanych gór jest taki, że jeśli ludzie tacy jak my chodzą poza szlakami i pomnożyć to razy setki to prawda jest taka, że powoli sami zadeptujemy to co dzikie i nietknięte.

Wspominane w dyskusji Nasze Bieszczady (również i inne polskie góry), które są zadeptane, zaśmiecone, skomercjalizowane i to co było kiedyś i czego również i mi nie było dane doświadczyć, już w Bieszczadach nie ma. Ale jeśli ja chcę poczuć dzikość Bieszczad w samotności to doświadczam ich tylko i wyłącznie nocą. Wiem, jest to zakazane i wiem, że jeśli zacznie się to masowo czynić to zwierzęta i duch gór również nocą nie będą miały spokoju.

BasiuZ, sam się wspinam, min. i w Tatrach więc znam temat, jednak skoro się sprzeciwiasz wspinaczce w Tatrach bez zezwolenia tylko w oznakowanych miejscach, to czemu się sprzeciwiasz znakowaniu szlaków na Ukrainie? Wg mnie widzisz to tak: jednym wolno drugim nie? Ale jakim prawem pytam?

Buba napisałaś, żebyśmy (jacy my? ja nie znakuje szlaków) nie byli również egoistami i zostawili kawałek nieoznakowanych gór. Ale masz tą świadomość, że amatorów chodzenia poza szlakami jest coraz więcej? To właśnie my, oni, tamci i jeszcze inni zostawiamy po sobie ślad.

Nie zmuszajmy na siłę wszystkich do przyjęcia naszej postawy, w tym przypadku nie znakowania szlaków, ale spójrzmy na problem obiektywnie. Wiem pojawi się głos, że nie zmuszajmy innych do chodzenia oznakowanymi szlakami. Ale przecież mamy taką przestrzeń działania, że dla amatorów szlaków jak i amatorów into the wild starczy miejsca.

A jeśli chcieliśmy zachować dzikie Karpaty, to mogliśmy również sprzeciwić się zniesieniu komunizmu smiley i wtedy pozostały by one dzikie.

Choć dobrze wiemy, że ich dzikość już dawno przeminęła.smiley

Edytowane przez fosa dnia 09-12-2009 10:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 09-12-2009 15:42
Otoz niedaleko obecnego schroniska na polonince Plysce, na trawersie Grofy nad dolina Molody, a wlasciwie tuz ponizej owego trawersu, znajduja sie widoczne ze sciezki dwa - nieco oddalone od siebie - drewniane krzyze z metalowymi tabliczkami, upamietniajace tragiczna smierc w tym miejscu 18-letniego Romana Mychajluka i 15-letniego Wołodymyra Bohaczewskiego. Jak wynika z dat smierci, zgineli w czerwcu 1983 roku, a wiec gdy jeszcze nie istnialy tutaj szlaki turystyczne; natomiast istniala wtedy chatka na polonince Plysce (nieco wyzej obecnego schroniska).

Na tabliczkach znajduja sie takze napisy, ktore w dosc dowolnym i ad hoc tlumaczeniu z jezyka ukrainskiego brzmia:
'Prosiłem o pomocną dłoń. Zostawili mnie w górach podczas zamieci. Rodzicom o niczym nie powiedzieli. Łotr nie może być twoim towarzyszem! Bądź wiernym towarzyszem!'
oraz
'Z takimi "wiernymi" towarzyszami przyjaźniłem się, w ciężkiej chwili, wśród górskiej burzy. Prosiłem ich o pomocną dłoń. Bezskutecznie nasłuchiwałem głosu towarzyszy, którzy nawet nie dali znać moim rodzicom. Za zaufanie i wiarę w towarzyszy oddałem życie. Bądź wiernym towarzyszem!'

Jak mozemy sie domyslac musiala wtedy nagle i gwaltownie pogorszyc sie pogoda. W czasie czerwcowej gorskiej burzy, z opadem (zapewne sniegu) nie mogli znalezc zejscia z Grofy do chatki na Plyscach. Miedzy dziennymi datami ich smierci jest kilka dni roznicy, czyli musieli te kilka dni blakac sie w rejonie Grofy i Plyscow. Gdyby trafili na znakowany szlak turystyczny, byc moze byliby uratowani. Gdyby... Ich rodziny wystawily w tym miejscu krzyze - zywym ku przestrodze.

Zalaczam ponizej dwie fotografie:





Edytowane przez da dnia 09-12-2009 15:49
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 09-12-2009 17:35
da napisał/a:
Jak mozemy sie domyslac musiala wtedy nagle i gwaltownie pogorszyc sie pogoda. W czasie czerwcowej gorskiej burzy, z opadem (zapewne sniegu) nie mogli znalezc zejscia z Grofy do chatki na Plyscach. Miedzy dziennymi datami ich smierci jest kilka dni roznicy, czyli musieli te kilka dni blakac sie w rejonie Grofy i Plyscow. Gdyby trafili na znakowany szlak turystyczny, byc moze byliby uratowani. Gdyby... Ich rodziny wystawily w tym miejscu krzyze - zywym ku przestrodze.

Da, miej trochę litości.
Ileż to ludzi w czasie najlepszej pogody błądzi schodząc ze szlaku. W okresie gorszej pogody, a już opadów śniegu, zadymki po prostu albo trzeba zostać w domu, albo lepiej się przygotować.
Wyznaczysz szlak i już bezpiecznie?smileysmileysmiley Przypomniał mi się trening grupy sportowców. Mieli tylko wbiec na Babią Górę i powrócić na obiad. Szlaków tam od cholery, ale przyszła zadymka i skończyło się tragicznie. Bardzo tragicznie i szlaki g. pomogły,

Tak trudno powiedzieć; Nie rozumiemy Was, ale macie prawo do maleńkiego kawałka Karpat. W imię solidarności turystycznej pomożemy Wam i przystopujemy naszą chęć oznakowania wszystkiego, Ba nawet spróbujemy przekonać kolegów ze strony Ukraińskiej, tam też są ludzie nie lubiący szlaków.
Ta cała dyskusja nie ma już sensu, Po prostu zacznijcie się liczyć z prawami i potrzebami innych.
W końcu komunizm z jedynie słuszną ideą minął.
W końcu mamy dwudziesty pierwszy wiek, wiek podobno tolerancji i demokracji. A demokracja to liczenie się również z potrzebami innych, nawet jeśli są mniejszością.

I przestań się zamartwiać o moje bezpieczeństwo. Wiem co to strach, zdarzyło mi się zaklinować tak że myślałem że się nie wydostane. Byłem sam. A jednak apeluję; zostawcie w spokoju ten mały kawałek Karpat.
M. ma racje, nie ma sensu kontynuować dyskusji z ludźmi którzy widzą tylko swoje racje.

Edytowane przez TP dnia 09-12-2009 18:05
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 3 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Skocz do Forum: