Buran przekazany w Gorgany
Dodane przez Jacek Wnuk dnia Luty 12 2009 23:56:33
Buran przekazany  Buran w Ust Czornej





W drugiej połowie stycznia, po wielu dniach przygotowań ruszamy przez Słowację w ukraińskie Karpaty. Celem wyjazdu jest realizacja podjętej wcześniej współpracy z zakarpacką grupą GOPR (HRPZ). Inicjatorem przedsięwzięcia jest Czech - Aleš Kučera, który od lat podejmuje inicjatywy społeczne na Zakarpaciu.



Skuter dla HRPZ Tiaczewskiego rejonu.

Docieramy do granicy słowacko – ukraińskiej, tam już czeka na nas Igor. Po gorącym przywitaniu otwieramy drzwi busa, a tam piękny Buran. Skuter po gruntownym remoncie, pomalowany i gotowy do pracy, dar od Karpackiego Stowarzyszenia Turystycznego z Czech, i społeczności skupionej na portalach Karpaty.net i KarpatyWschodnie.pl.
Wjeżdżamy na terminal, słowackie służby celne mocno zainteresowały się skuterem lecz po wypełnieniu odpowiednich dokumentów ruszamy na stronę ukraińską. Tam o dziwo nie ma żadnego samochodu. Widzimy w lusterku, że bus w którym jedzie Buran jest kierowany na boczny pas. Sterta dokumentów i poparcie przedstawicieli HRPZ pomogło. Następnego dnia Buran dumnie przemierzał zaśnieżonymi drogami Ust Czornej.

Buran w Ust Czornej

Gąsienice do Burana

Składamy podziękowania dla osób, które odpowiedziały na apel w sprawie części zamiennych do Burana a mianowicie dla Romana Zielonki i gospodarza Bacówki PTTK "Pod Honem" http://www.podhonem.home.pl/



 Z tabliczką na Połoninę Krasną
Tablice lawinowe.


Pierwszego dnia pobytu w Ust Czornej ruszyliśmy na rekonesans na Połoninę Krasną. Pogoda nie zachęcała, kiedy dotarliśmy powyżej granicy lasu trudne warunki skutecznie zniechęcała nas do dalszej wędrówki. Delikatnie padający śnieg i nasilająca mgła skutecznie utrudniały działania. Na podstawie wcześniej przygotowanych planów analiz rzeźby terenu chcieliśmy określić miejsca szczególnie zagrożone lawinami. Tego dnia nie udało się nic zrobić. Po śnieżnej nocy nastał słoneczny dzień, znów ruszyliśmy na Krasną, tym razem już większą grupą. Pogoda była łaskawa lecz jedynie do południa. Później nagle się zachmurzyło i szybko ściemniło. Podejście było bardzo strome czasem kamieniste, przez długi czas nie było możliwości podchodzenia na nartach. Idąc po grani w porywistym wietrze i gęstej chmurze jedynie zamontowaliśmy tabliczkę wskazujący żółty szlak do Ust Czornej, którą jacyś opryszkowie zabrali. Późną nocą cała ekipa dotarła do chatki położnej na połoninie we wschodniej części Krasnej.
Tablice informujące o szczególnym zagrożeniu lawinowym nie zostały zamieszczone.



 Pważne rozmowy





















Pięć krajów jedna wyprawa.

Pięć krajów, pięć języków i pięć całkowicie różnych spojrzeń na Karpaty znalazło się w jednym miejscu w tym samym czasie. W wyprawie uczestniczyli Białorusini, Czesi, Polacy, Słowak i Ukraińcy. Ludzie których łączą te same zainteresowania i pasje. Wszyscy uczestniczyli w przejściu Połoniny Krasnej. Warunki atmosferyczne nie dopisały. Niestety nie było pięknych widoków lecz walka z żywiołem. Porywisty wiatr i intensywnie padający śnieg skutecznie utrudniały przemieszczanie ograniczając widoczność do minimum. Trudne warunki i duże odległości zmusiły nas do poruszania się również nocą.

Karpaty Wschodnie ekipa międzynzrodowa

Posługując się językiem „transkarpackim” członkowie wyprawy podejmowali tematy karpackie. Wieczorem w chatce na skraju lasu tuż pod połoniną w mroźną noc nie milkły tematy dotyczące rozwoju regionu, wpływu inwestycji turystycznych na naturalne środowisko, znakowania szlaków i wiele innych…

Lawinowe tablice i zimowe informacyjne schematy tras skiturowych w okolicy Ust Czornej były sfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czeskej Republiki, za pomocą fundacji Člověk v tísni, o.p.s.

Jacek Wnuk